File Copy 1.45

File Copy 1.45


Patrzysz na archiwalną wersję tematu "File Copy 1.45" z forum pl.comp.sys.atari




Jerzy Dudek
14 Lip 2003, 04:12
Czy ktoś mógłby przesłać mi na priv'a (lub podać miejsce w Sieci, gdzie mogę
to znaleźć):
1. File Copy 1.45
2. Kasetowy loader tzw. "wykrzyknik".

Dzięki,
Jurek.


Szyna 65535
14 Lip 2003, 11:12

1. File Copy 1.45



1.60 byl lepszy (wiekszy bufor na wczytywany plik - wykorzystywal
pamiec "pod systemem").

2. Kasetowy loader tzw. "wykrzyknik".



Ach ten slynny wykrzyknik - przynajmniej bylo wiadomo,
ze poczatek wczytywania sie udal :)

Jerzy Dudek
15 Lip 2003, 03:01
Może być 1.60. Ale gdzie go znale ć???

Pozdrawiam,
Jurek.

| 1. File Copy 1.45

1.60 byl lepszy (wiekszy bufor na wczytywany plik - wykorzystywal
pamiec "pod systemem").

| 2. Kasetowy loader tzw. "wykrzyknik".

Ach ten slynny wykrzyknik - przynajmniej bylo wiadomo,
ze poczatek wczytywania sie udal :)



Konrad M. Kokoszkiewicz
15 Lip 2003, 11:40

| 2. Kasetowy loader tzw. "wykrzyknik".

Ach ten slynny wykrzyknik - przynajmniej bylo wiadomo,
ze poczatek wczytywania sie udal :)



Najlepsze jest to, ze wykrzyknik pokazuje sie przypadkiem. To jest test,
czy w obszarze $a000-$bfff jest RAM. Program faktycznie wpisuje jedynke,
potem sprawdza, czy jest jedynka (jedynka to wykrzyknik w kodach antica),
a potem zeby skasowac wykrzyknik skacze do systemowej procedury CLRSCR.
Ale skacze nie za posrednictwem tablicy skokow, tylko bezposrednio pod
adres procedury. Oczywiscie - pod adres procedury w ROMie rev. A z Atari
400/800 :-) W 800XL tam jest zupelnie co innego, skok cudem wraca, ale nie
czysci ekranu ... dlatego widac wykrzyknik :-)

Na Atari zawsze mielismy programistow z wyobraznia.

CVV


Szyna 65535
15 Lip 2003, 11:56

Najlepsze jest to, ze wykrzyknik pokazuje sie przypadkiem. To jest test,
...



Niesamowite! Nigdy o tym nie wiedzialem.
ps. Sam do tego doszedles ?

Konrad M. Kokoszkiewicz
17 Lip 2003, 09:00

| Najlepsze jest to, ze wykrzyknik pokazuje sie przypadkiem. To jest test,
| ...

Niesamowite! Nigdy o tym nie wiedzialem.
ps. Sam do tego doszedles ?




mozna go jeszcze skrocic o dwa rekordy, no i oczywiscie poprawiajac przy
okazji ten nieszczesny wykrzyknik (kasujac ekran przez skok do CIO przez
tablice skokow).

CVV

Szyna 65535
17 Lip 2003, 09:47




Nigdy na to nie wpadlem - ten loader byl tak czyms dla mnie
oczywistym, ze nawet nie zwracalem na niego uwagi, ale
w takim razie sprobuje go kiedys zdisasemblowac pod
emulatorem.

mozna go jeszcze skrocic o dwa rekordy, no i oczywiscie poprawiajac przy



No, w tamtych czasach to programy mozna bylo optymalizowac
prawie bez konca, nie to co dzisiaj - winda plus visuale :)

jer
17 Lip 2003, 12:50

| Najlepsze jest to, ze wykrzyknik pokazuje sie przypadkiem. To jest



test,

Pokazywaly sie tez inne znaki, np. trojkacik. Do niektorych gier potrzebny
byl inny loader, np. Blue Max czy Pharaoh's Curse. Mam gdzies dyskietke z
tymi loaderami i programem Unicopy autorstwa Piotra Zemka (*emek). Program
ten pozwalal na wydluzenie przerwy miedzyrekordowej po okreslonym rekordzie
dla ominiecia zabezpieczen przed kopiowaniem, np. Montezuma's Revenge! czy
Kiss'n Kousins mialy taka przerwe po pierwszym rekordzie. Nie wiem, czy File
Copy mial taka opcje.

jer

Szyna 65535
18 Lip 2003, 11:53

Pokazywaly sie tez inne znaki, np. trojkacik. Do niektorych gier potrzebny
byl inny loader,



Byly rozne wynalazki, a takim dzialajacym tak samo jak wykrzyknik
byl tzw. "BLC", czyli Boot Loader Cassette.

ten pozwalal na wydluzenie przerwy miedzyrekordowej po okreslonym
rekordzie
dla ominiecia zabezpieczen przed kopiowaniem, np. Montezuma's Revenge!



Nigdy nie mialem zabezpieczonej Montezumy.
A przerwa byla potrzebna po to zeby komputer zdazyl cos
zrobic (np. wyswietlic obrazek, itp...) nim z tasmy bedzie sie
wczytywal kolejny rekord. Zabezpieczenie to bylo cos
innnego np. takie niestandardowe "pykniecie", itp...

miker2001
18 Lip 2003, 16:35
| Pokazywaly sie tez inne znaki, np. trojkacik. Do niektorych gier potrzebny
| byl inny loader,

Byly rozne wynalazki, a takim dzialajacym tak samo jak wykrzyknik
byl tzw. "BLC", czyli Boot Loader Cassette.

| ten pozwalal na wydluzenie przerwy miedzyrekordowej po okreslonym
rekordzie
| dla ominiecia zabezpieczen przed kopiowaniem, np. Montezuma's Revenge!

Nigdy nie mialem zabezpieczonej Montezumy.
A przerwa byla potrzebna po to zeby komputer zdazyl cos
zrobic (np. wyswietlic obrazek, itp...) nim z tasmy bedzie sie
wczytywal kolejny rekord. Zabezpieczenie to bylo cos
innnego np. takie niestandardowe "pykniecie", itp...



Ta "przerwa" to nic innego tylko wykonanie podprogramu ("intra") przez
zainicjowanie komorek $02e2 i $02e3 i na magniecie konieczne bylo zrobienie
przerwy na 1 lub 0,5 rekordu.

A ja z kolei to sobie upodobalem KOPIARECZKE - taki twor IRON SOFTu (ktos
pamieta?). Mial on bufor ok. 50 kB i sam "wiedzial" gdzie przerwa ma by a gdzie
nie. Ale i tak co stacja to stacja (ew. sio2pc).

Pozdrowka!
Michal Szpilowski (a.k.a. miker)

Szyna 65535
19 Lip 2003, 02:15

Ta "przerwa" to nic innego tylko wykonanie podprogramu ("intra") przez
zainicjowanie komorek $02e2 i $02e3 i na magniecie konieczne bylo



zrobienie

O taka odpowiedz mi chodzilo.
Wlasnie to mialem na mysli, ale nie pamietalem juz adresow tych komorek.

pamieta?). Mial on bufor ok. 50 kB i sam "wiedzial" gdzie przerwa ma by a
gdzie
nie.



"Wiedzial" wlasnie dzieki temu, ze sprawdzal, czy instrukcje w kopiowanym
plku odwolują sie do powyzszych komorel.

jer
19 Lip 2003, 06:10

----- Original Message -----

Sent: Friday, July 18, 2003 5:52 PM
Subject: Re: File Copy 1.45

Nigdy nie mialem zabezpieczonej Montezumy.
A przerwa byla potrzebna po to zeby komputer zdazyl cos
zrobic (np. wyswietlic obrazek, itp...) nim z tasmy bedzie sie
wczytywal kolejny rekord. Zabezpieczenie to bylo cos
innnego np. takie niestandardowe "pykniecie", itp...



Zwykle skopiowanie (np spod Dosu) nie dawało rezultatu, bo ta skopiowany
Montezuma wywalal sie juz po pierwszym rekordzie, wiec to bylo jakies
zabezpieczenie. W ogole to bylo wiele roznych rodzajow
zabezpieczen.Pykniecie to nic innego jak bad sector wywolujacy blad, w
ktorego obsludze byla dalsza procedura ladowania.

jer

Szyna 65535
19 Lip 2003, 13:09

Zwykle skopiowanie (np spod Dosu) nie dawało rezultatu,



Przeciez posiadacze magnetow nie kopiowali programow
przy uzyciu DOSa.

bo ta skopiowany Montezuma wywalal sie juz po pierwszym
rekordzie, wiec to bylo jakies zabezpieczenie.



Program kopiujacy nawet by nie wczytal takiego programu z pyknieciem
bo wystapil by blad odczytu. Wyjatkiem byl kopier "SuperSmiec", taki
maly programik o dlugosci kilkuset bajtow - mogl wczytac wszystko,
na ekranie mial licznik i w kodach Antic-a pokazywal zawartosc
kopiowanych rekordow. Dodatkowo przycisniecie start przy
zapisie tworzylo przerwe.

Pykniecie to nic innego jak bad sector wywolujacy blad, w
ktorego obsludze byla dalsza procedura ladowania.



Tak.

Desktop file: problem z data (troche dlugie...)
Proffesional File System II - kupić, czy nie ????
Midi File Player.
Szybkosc seriala w A1200 (moze byc przydlugie)
  • basic a pascal
  • wszystkie kobiety ginekolog konin
  • B6ciB1ganie simlocka nokia 6020
  • ogrody dziaC4BA kowe
  • pierre jean peltier
  • herb legnicy
  • cena obuwie ochronne spawalnicze
  • podstrona 11500
  • dostalem bana
  • Zbiór tematów z for internetowych | Index