Jednak sprawa nie chce mi zejść z tablicy procesów...
konwerter sidow dzial na zasadzie emulacji syntezy za pomocą efektów
midi na jednym instrumencie, ja powiedziałbym, że jak na poziom
zakręcenia pomysłu to działało to nadwyraz dobrze - ale jeśli myślisz
o wrzuceniu takiego mid'a np. na komórkę to od razu możesz sobie
darować - syntezator w komórce nie poradzi sobie z takimi efektami (i
z timingiem też pewnie).
1. Dużo mocy obliczeniowej takie odtwarzanie raczej nie wymaga, np.
w porównaniu do odtwarzania avi (xvid+mp3), więc niektóre komórki
mogłyby "udźwignąć" konwertowane dźwięki. Ale fakt - jakość nie
będzie powalająca.
2. Czy SAP jest "opisem" dźwięku podobnym np. do MOD (w zasadzie
działania).
3. Jeśli odpowiedź na pkt 2 jest twierdząca, to wydaje mi się, że
w telefonach Nokii z Symbianem znajdują się "podobne" formaty
dźwięku - ale nie jestem pewny (pliki AWB?). Nie znam się, w muzyce
jestem lajkonikiem ;)
4. Jeśli miałbym rację i w pkcie 3, to konwersja byłaby bardziej prawdo-
podobna?
5. A jeśli nie, to isnieje inne rozwiązanie - przeportować SAPplayera na
Symbiana.
a wtedy problem rozwiązany będzie idealnie - podobnie jak po zainsta-
lowaniu codeca ogg, pliki te mogą być wykorzystane jako dzwonki.
Dobra, nie truję więcej...
Pozdrówka
pps