Echhh... pięknie było. Te dziesiątki minut oczekiwania z wstrzymanym
oddechem :))
tak jest! silent service bez głupawego turbo na magnetofonie, co to wgrywa
tylko gdy się ręką przydusi drania do stolika... :)
Zawiasem mówiąc, też miałem 800XL. I XC12, i potem CA2001, i
drukarkę Star LC-10 miałem... A teraz 65XE i magnetofony dwa.
panie! patrz pan jak przez te lata się wzbogaca... i czyim kosztem? tej
pani... i tego pana...
No i SIO2PC-z duchem czasu trza iść ;)
no nie wytrzymam! to po to całe te rewolucje październikowe robili?!?
LC-10 wydłubałem ze śmietnika na Rakowie koło
jakiejś firmy krzak - oj durnota tam pracuje, że takie cacuszka wyrzucają
;))
[siedzi durnota w sklepie, patrzy przez okno i dyskutuje]
dur1: te, patrz, znów ten kloszard co to wszystkie śmieci wyciąga...
dur2: łe, w rzeczy samej! te, kloszard! za tydzień wywalamy rubina naszego
szefa!
Natomiast żeby wejść do superhiperultra odjazdowego SELF TESTU musisz
wyjąć
dyskietkę ze stacji i forsę z portfela ;) i włączyć komputer z OPTION.
Zaiste, początek "Promenady" Mussorgskiego zabija ludzi odrodzonych pod
znakiem ATARI ;)
fakt, zabija! może ktoś już stworzył jakiś theme-pack dla windy, w którym na
starcie dostaje się te 6 nutek? a w podkładzie solidna pięciolinia... e tam,
zaraz emulator odpalam, robię sobie tapetę, zgrywam wava i jazda!
CoSTa
:)